Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 15 stycznia 2026

30 zawodników ORLEN Superligi jedzie na EURO 2026! Jak spiszą się biało-czerwoni?

ORLEN Superliga będzie miała silną reprezentację w kadrach narodowych podczas mistrzostw Europy, które od 15 stycznia do 1 lutego 2026 rozegrane zostaną w Szwecji, Danii oraz Norwegii. Jak zaprezentuje się na tym turnieju reprezentacja Polski prowadzona przez Jotę Gonzaleza?

Będzie to dwunasty w historii udział reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy. Niestety biało-czerwonym nigdy nie udało się stanąć na podium tego turnieju, nawet w okresach, gdy zajmowali oni czołowe lokaty na mistrzostwach świata. Z oczywistych względów najlepsze wyniki przypadają na lata 2008–2016, gdy skład reprezentacji Polski tworzyli m.in. Sławomir Szmal, Karol Bielecki oraz bracia Lijewscy i Jureccy. O krok od wywalczenia medalu reprezentacja Polski była w 2010 roku w Austrii. To właśnie wtedy najlepszym bramkarzem turnieju został wybrany Sławomir Szmal, a biało-czerwoni w meczu o brązowy medal ulegli Islandii 26:29 (10:18). W pierwszej części spotkania rywale zaprezentowali się zdecydowanie skuteczniej od Polaków. Po przerwie dystans dzielący oba zespoły zmalał nawet do jednego trafienia, jednak Islandczycy nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Z oczywistych względów w pamięci kibiców pozostaje również turniej rozgrywany w 2016 roku. Gospodarzem mistrzostw była Polska, a mecze odbywały się we Wrocławiu, Katowicach, Krakowie oraz w gdańsko-sopockiej ERGO Arenie. Początek turnieju był dla biało-czerwonych znakomity, ponieważ w fazie grupowej pokonali oni kolejno Serbię, Macedonię Północną oraz Francję. Niestety po ich myśli nie przebiegła faza główna turnieju – porażki z Norwegią oraz Chorwacją sprawiły, że reprezentacji Polski pozostała walka o siódme miejsce. Na otarcie łez biało-czerwoni pokonali Szwecję 26:24 (12:11), jednak nie był to rezultat, jakiego oczekiwano.

Dwa lata później reprezentacja Polski nie zdołała wywalczyć awansu, jednak w trzech kolejnych edycjach ta sztuka już się udała. Niestety biało-czerwoni nie nawiązali do wcześniej osiąganych wyników, a najlepszym rezultatem było dwunaste miejsce wywalczone w 2022 roku.

Trudne zadanie

Trener Jota Gonzalez objął funkcję selekcjonera reprezentacji Polski w połowie kwietnia 2025 roku, a niespełna miesiąc później rozegrane zostały decydujące mecze o awans na zbliżające się mistrzostwa Europy. Debiut nie był udany, ponieważ biało-czerwoni ulegli reprezentacji Izraela 31:33 (18:18). Kilka dni później pokonali jednak Rumunię 30:29 (15:14) i mogli cieszyć się z awansu na turniej rozgrywany w Szwecji, Danii oraz Norwegii. Wynik losowania sprawił, że biało-czerwoni trafili do grupy F – z Węgrami, Islandią i Włochami.

– Trzeba powiedzieć, że wszystkie wylosowane grupy są silne i wymagające. Gdybyśmy trafili do którejkolwiek innej grupy, w żadnej nie byłoby łatwo. Węgry oraz Islandia od lat prezentują bardzo dobrą piłkę ręczną i utrzymują się w światowej czołówce. Węgrzy dysponują bardzo dobrymi rozgrywającymi i mają duże zagrożenie rzutem z drugiej linii. Oprócz tego mają świetnych obrotowych, których potrafią wykorzystywać. Islandia ma zawodników bardzo dobrze wyszkolonych technicznie, świetnie grających przede wszystkim w akcjach jeden na jeden. Ich atutem jest też bardzo szybka gra, która sprawia problemy obronom rywali – tłumaczył Jota Gonzalez, selekcjoner reprezentacji Polski.

Faworytem grupy wydają się reprezentanci Węgier. To oni byli losowani z pierwszego koszyka, a wpływ na to miał m.in. wywalczony ćwierćfinał ubiegłorocznych mistrzostw świata, gdy ich kosztem do półfinału awansowali Chorwaci. Wyżej notowanym zespołem są również reprezentanci Islandii, którzy zakończyli poprzednie mistrzostwa Europy na dziesiątym miejscu, a na ubiegłorocznym mundialu zostali sklasyfikowani na dziewiątej pozycji. Biało-czerwoni powinni być faworytem w meczu z Włochami, jednak nie musi to być dla nich wcale łatwe spotkanie.

– Włochy podczas poprzednich mistrzostw świata, a następnie w eliminacjach do mistrzostw Europy, pokazały, że są jedną z najlepiej rozwijających się drużyn w Europie. Ich siłą jest posiadanie bardzo zróżnicowanych rozwiązań taktycznych, zarówno w ataku, jak i w obronie. Wszystkie te drużyny to bardzo silni przeciwnicy, ale do każdego meczu będziemy chcieli się przygotować jak najlepiej, czyli skupiać się na każdym kolejnym zadaniu, podchodzić do spotkań z chęcią zwycięstwa i w ten sposób spróbujemy znaleźć sposób na awans z grupy – dodał Jota Gonzalez.

Kto faworytem?

Z oczywistych względów największym faworytem turnieju będą aktualni mistrzowie świata – Duńczycy, którzy są również jednymi ze współorganizatorów mistrzostw Europy. W ich składzie nie mogło zabraknąć takich zawodników jak m.in. Mathias Gidsel (Füchse Berlin), Simon Pytlick (SG Flensburg-Handewitt) czy Emil Nielsen (FC Barcelona). Warto dodać, że to właśnie w Danii odbędą się najważniejsze spotkania tego turnieju, łącznie z wielkim finałem. Trudno zatem wyobrazić sobie scenariusz, w którym w decydujących meczach zabrakłoby przedstawicieli gospodarzy.

Tytułu bronić będą jednak Francuzi, którzy dwa lata temu pokonali w finale właśnie Duńczyków. Było to niezwykle wyrównane spotkanie, a jego głównymi bohaterami byli Ludovic Fabregas (osiem bramek) oraz Mikkel Hansen (dziewięć bramek). W barwach Trójkolorowych zobaczymy aż trzech przedstawicieli ORLEN Superligi: Benoita Kounkoud i Dylana Nahi (Industria Kielce) oraz Melvyna Richardsona (ORLEN Wisła Płock).

W walkę o medale powinni włączyć się również reprezentanci Szwecji oraz Norwegii, którzy obok Danii są współorganizatorami tegorocznych mistrzostw Europy. Duże szanse na bardzo dobry wynik powinni mieć także m.in. Portugalczycy, Niemcy oraz grupowi rywale biało-czerwonych – reprezentanci Węgier i Islandii, którzy w ostatnich latach utrzymują się w czołówce turniejów mistrzostw Europy oraz świata.

Wybory Joty Gonzaleza

W składzie reprezentacji Polski powołanej przez hiszpańskiego szkoleniowca nie ma większych niespodzianek. Na mistrzostwach Europy wystąpi Arkadiusz Moryto, a uznanie w oczach trenera zyskał również wcześniej nieobecny Tomasz Gębala. Pewnym zaskoczeniem może być powołanie Damiana Przytuły, który w ostatnich tygodniach pauzował ze względu na uraz dłoni.

– Obecność kapitana drużyny w zespole to zawsze bardzo ważna rzecz. Arek wnosi do zespołu nie tylko jakość, ale też ogromne doświadczenie. Wiemy, że zawodnik włożył duży wysiłek, aby móc z nami być mimo kontuzji, dlatego tym bardziej doceniamy, że nam pomoże, choć zdajemy sobie sprawę z pewnych ograniczeń wynikających z urazu. Udział Arka w turnieju będzie dowodem jego walecznego charakteru i ambicji. Zawsze chciałbym móc liczyć na wszystkich najlepszych zawodników, ale niestety nie zawsze jest to możliwe – dodał Jota Gonzalez.

W trakcie ostatnich dziesięciu dni biało-czerwoni trenowali w 20-osobowym składzie, a także rozegrali nieoficjalny dwumecz z Serbią, który zakończył się nieznacznym zwycięstwem reprezentacji Polski oraz remisem. Finalnie w „mistrzowskiej osiemnastce” na EURO nie znaleźli się Sebastian Kaczor i Marcel Jastrzębski.

W bramce biało-czerwonych zobaczymy Jakuba Skrzyniarza (Bidasoa Irun, Hiszpania) oraz Miłosza Wałacha (Vardar 1961 Skopje, Macedonia Północna). Na skrzydłach hiszpański trener postawił na Mikołaja Czaplińskiego (PGE Wybrzeże Gdańsk), Piotra Jarosiewicza (Industria Kielce), Marka Marciniaka (Vardar 1961 Skopje, Macedonia Północna) oraz Arkadiusza Moryto (Industria Kielce). Na pozycji obrotowego zagrają Dawid Dawydzik (ORLEN Wisła Płock), Maciej Gębala (HC Erlangen, Niemcy) oraz Wiktor Jankowski (Vardar 1961 Skopje, Macedonia Północna). 

Wśród rozgrywających występujących w ORLEN Superlidze Mężczyzn zobaczymy Tomasza Gębalę (PGE Wybrzeże Gdańsk), Piotra Jędraszczyka i Michała Olejniczaka (obaj Industria Kielce), Michała Daszka (ORLEN Wisła Płock), Pawła Paterka (KGHM Chrobry Głogów) oraz Wiktora Tomczaka (PGE Wybrzeże Gdańsk). W 18-osobowej kadrze powołanej przez Jotę Gonzaleza znaleźli się również Ariel Pietrasik (Kadetten Schaffhausen, Szwajcaria), Damian Przytuła (RK Zagrzeb, Chorwacja) oraz Andrzej Widomski (Eurofarm Pelister, Macedonia Północna).

ORLEN Superliga? Spora liczba przedstawicieli! 

W gronie uczestników tegorocznych mistrzostw Europy znalazło się wielu przedstawicieli ORLEN Superligi. Trzech zawodników tej ligi zobaczymy w reprezentacji Francji – są nimi wspomnieni Benoît Kounkoud i Dylan Nahi (obaj Industria Kielce) oraz lider ORLEN Wisły Płock, Melvyn Richardson. Trzech piłkarzy ręcznych powołanych zostało również do reprezentacji Hiszpanii: Álex Dujshebaev i Daniel Dujshebaev (Industria Kielce) oraz Abel Serdio (ORLEN Wisła Płock).

O sporym pechu może mówić reprezentacja Słowenii, ponieważ na ostatniej prostej kontuzja wyeliminowała z występu na mistrzostwach Europy Aleksa Vlaha i Klemena Ferlina, zawodników Industrii Kielce. Wcześniej urazy wykluczyły z gry w tej kadrze takich zawodników jak Miha Zarabec, Matic Groselj, Tadej Kljun, Mitja Janc oraz Jaka Malus. 

Trzech zawodników ORLEN Wisły Płock zagra w reprezentacji Węgier – Zoltán Szita, Gergo Fazekas oraz Zoran Ilić. Łącznie aktualni mistrzowie Polski będą mieli na mistrzostwach Europy dziewięciu zawodników. Oprócz wspomnianych wyżej będą to także Leon Šušnja (Chorwacja) oraz Torbjørn Bergerud (Norwegia).

Dwóch przedstawicieli ORLEN Superligi Mężczyzn zobaczymy w reprezentacji Rumunii – będą to Ionut Stanescu (PGE Wybrzeże Gdańsk) oraz Dan-Emil Racoțea (LOTTO Puławy). Na mistrzostwach Europy wystąpią również reprezentanci Gruzji, a ich barwy będą reprezentować Miriani Gavashelishvili (Rebud KPR Ostrovia) oraz Zurabi Tsintsadze (Zepter KPR Legionowo). Nie można zapominać także o reprezentacji Ukrainy, w której zagrają m.in. Ivan Burzak (Rebud KPR Ostrovia), Dmytro Artmenko i Pavlo Savytskyi (obaj LOTTO Puławy) oraz Maxim Strelnikov (KGHM Chrobry Głogów). W składzie reprezentacji Czarnogóry znalazł się z kolei Admir Pelidija (COROTOP Gwardia Opole).

EHF MISTRZOSTWA EUROPY 2026 –  przedstawiciele ORLEN Superligi Mężczyzn

Polska: Mikołaj Czapliński, Tomasz Gębala, Wiktor Tomczak (wszyscy PGE Wybrzeże Gdańsk), Michał Daszek, Dawid Dawydzik (obaj ORLEN Wisła Płock), Piotr Jarosiewicz, Piotr Jędraszczyk, Arkadiusz Moryto, Michał Olejniczak (wszyscy Industria Kielce), Paweł Paterek (KGHM Chrobry Głogów). 

Francja: Benoit Kounkoud, Dylan Nahi (Industria Kielce), Melvyn Richardson (ORLEN Wisła Płock)

Hiszpania: Alex Dujshebaev, Daniel Dujshebaev (Industria Kielce), Abel Serdio (ORLEN Wisła Płock)

Węgry; Zoltán Szita, Gergo Fazekas, Zoran Ilić (ORLEN Wisła Płock)

Chorwacja: Leon Susnja (ORLEN Wisła Płock)

Norwegia: Torbjorn Bergerud (ORLEN Wisła Płock)

Rumunia: Ionut Stanescu (PGE Wybrzeże Gdańsk), Dan-Emil Racoțea (Lotto-Puławy)

Gruzja: Miriani Gavashelishvili (REBUD KPR Ostrovia), Zurab Tsintsadze (Zepter KPR Legionowo). 

Ukraina: Ivan Burzak (REBUD KPR Ostrovia), Dmytro Artmenko,  Pavlo Savytskyi (obaj Lotto-Puławy), Maxim Strelnikov (KGHM Chrobry Głogów)

Czarnogóra: Admir Pelidija (COROTOP Gwardia Opole)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: