Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 14 lutego 2026

Ciężkie nogi Kielczan rozluźnione po przerwie

– W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu w ataku pozycyjnym, mieliśmy „ciężkie” nogi. W drugiej gospodarze opadli z sił, a my wrzuciliśmy wyższe biegi – powiedział po wygranym meczu 19. kolejki ORLEN Superligi przez Industrię Kielce z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn 38:25 drugi trener żółto-biało-niebieskich Krzysztof Lijewski.

13-sto osobowy skład Industrii Kielce udał się na wyjazdowy mecz 19. kolejki ORLEN Superligi z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn. Na Pomorze nie pojechali Bekir Cordalija, Artsem Karalek, Piotr Jarosiewicz, Piotr Jędraszczyk oraz Łukasz Rogulski. Wrócili natomiast Dylan Nahi, Benoit Kounkoud, bracia Dujshebaevowie oraz Klemen Ferlin i Aleks Vlah. Ten przedostatni od pierwszej minuty rozpoczął mecz między słupkami Industrii i jest to dobry znak przed zbliżającym się arcyważnym meczem z One Veszprem w EHF Lidze Mistrzów.

Pierwsza połowa była wyrównana ze względu na dobrą postawę gospodarzy. Zespół trenera Bartłomieja Jaszki postawił się faworytom, skuteczne interwencje notował bramkarz Łukasz Zakreta, a nasi zawodnicy nie mogli złapać odpowiedniego rytmu w ofensywie. Do przerwy prowadzili jednak 16:14, ale pierwsze 10 minut drugiej odsłony było wyrównane. Ten rytm złapali w okolicach 40. minuty, kiedy ciężar zdobywania bramek i przyspieszenia gry wziął na siebie Alex Dujshebaev. Kielczanie szybko zdobyli cztery, pięć bramek i osiągnęli bezpieczna przewagę. Ostatecznie wygrali 38:25.

Krzysztof Lijewski, drugi trener Industri Kielce: – W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu w ataku pozycyjnym. Gospodarze nie wyglądali na zmęczonych po czwartkowym ćwierćfinale Pucharu Polski choć mieli tylko dwa dni, by się zregenerować, a wyglądali bardzo dobrze. Byli mobilni w obronie, nie pozwolili nam budować przewagi, a gdy dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, to z dobrej strony pokazywał się bramkarz Łukasz Zakreta. My w pierwszej połowie mieliśmy „ciężkie” nogi. W drugiej odsłonię gospodarze – mówiąc kolokwialnie – trochę „spuchli”, a my wrzuciliśmy kolejne biegi.  Od 40. minuty to my nadawaliśmy ton temu spotkaniu, pchaliśmy każdą piłkę do ataku i zbudowaliśmy bezpieczna przewagę. Cieszymy się, że zawodnicy, którzy nie grali w poprzednich meczach dzisiaj odbyli sprawdzian przed ważnymi meczami w najbliższym tygodniu.

ENERGA BANK PBS MMTS KWIDZYN – INDUSTRIA KIELCE 25:38

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: