W meczu 12. serii ORLEN Superligi, rozegranym w Stegu Arenie w Opolu, Corotop Gwardia Opole odniosła przekonujące zwycięstwo nad Energą MKS Kalisz, pokonując rywali 30:17. Spotkanie sąsiadów z tabeli zapowiadało się emocjonująco, jednak gospodarze zdominowali rywalizację od pierwszych minut, prezentując znakomitą formę zarówno w defensywie, jak i ofensywie.
Pierwsza połowa pod dyktando Gwardii
Mecz otworzył Piotr Jędraszczyk, zdobywając bramkę dla gospodarzy. Kaliszanie szybko wyrównali z rzutu karnego i przez kolejne minuty starali się dotrzymać kroku przeciwnikom. W 6. minucie Gwardia zdobyła dwie szybkie bramki, wychodząc na prowadzenie 4:2. Goście zaczęli mieć problemy w ataku, marnując rzuty karne oraz sytuacje „sam na sam” z bramkarzem.
Opolanie wykorzystali słabszy moment rywali, zwiększając przewagę do 6:3 w 11. minucie. Trener Kalisza, Rafał Kuptel, zdecydował się na przerwę, aby uporządkować grę swojego zespołu. Jednak defensywa Gwardii była tego dnia nie do przejścia. Bramkarz Jakub Ałaj prezentował fenomenalną formę, notując 11 interwencji przy niesamowitej skuteczności 65% w pierwszej połowie. Kaliszanie nie potrafili znaleźć recepty na szczelną obronę gospodarzy.
Gwardia zmuszała przeciwników do popełniania błędów i bezwzględnie wykorzystywała kontrataki. Skrzydłowy Mateusz Wojdan był najskuteczniejszym zawodnikiem pierwszej połowy, zdobywając 5 bramek na 6 prób. Pierwsza połowa zakończyła się wyraźnym prowadzeniem gospodarzy 16:7.
Kontynuacja dominacji po przerwie
Druga połowa nie przyniosła zmiany w obrazie gry. Zespół Bartosza Jureckiego konsekwentnie budował przewagę, prezentując solidną obronę i skuteczny atak. Na początku tej części meczu świetną zmianę dał prawy rozgrywający Oliwier Kamiński, który w ciągu ośmiu minut zdobył trzy bramki.
Jakub Ałaj kontynuował swoją znakomitą grę między słupkami, kończąc mecz z 16 obronami i skutecznością 55%. W ataku dalej błyszczał Mateusz Wojdan, który zakończył spotkanie jako najlepszy strzelec Gwardii z 7 bramkami. W drużynie gości najskuteczniejszy był Bartosz Kowalczyk, zdobywca 4 bramek.
Trener Jurecki, widząc wysokie prowadzenie, zdecydował się na rotacje w składzie. Na boisku pojawili się zmiennicy, którzy utrzymali wysoki poziom gry. W bramce zadebiutował Mateusz Lellek, notując dwie obrony już w pierwszych akcjach po wejściu na parkiet.
Zasłużone zwycięstwo i wyróżnienia
Mecz zakończył się wynikiem 30:17 dla Corotop Gwardii Opole. To dopiero drugie zwycięstwo Opolan w regulaminowym czasie gry na własnym parkiecie w tym sezonie. MVP spotkania został wybrany bramkarz Jakub Ałaj, którego interwencje były kluczowe dla przebiegu meczu.
Po spotkaniu Ałaj skomentował:
„W końcu wszystko zagrało, szczególnie obrona. Mecze wygrywa obrona. Koledzy z drużyny zagrali fenomenalnie, dzięki temu ja mogłem odbić więcej piłek. Mój zmiennik Mateusz Lellek też świetnie się spisał. Fajnie, że mamy rywalizację na tej pozycji.”
To drugie zwycięstwo Corotop Gwardii Opole w regulaminowym czasie gry na własnym parkiecie w tym sezonie. Dzięki temu triumfowi Opolanie zbliżyli się do czołówki tabeli, pokazując, że są gotowi walczyć o wyższe pozycje. Mecz przyciągnął ponad 1 600 kibiców do Stegu Areny, którzy mogli cieszyć się z efektownej gry swojego zespołu. Następny mecz opolanie zagrają 1 grudnia na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Natomiast Kaliszanie 2 grudnia podejmą obecnego beniaminka Śląsk Wrocław.



















