Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 20 marca 2025

Górnik wygrywa i atakuje czołówkę!

Górnik Zabrze wygrał 37:30 z KGHM Chrobrym Głogów w meczu kończącym 23. serię ORLEN Superligi. Tym samym Górnicy zbliżyli się do czołowej szóstki. MVP wybrany został bramkarz gospodarzy Kacper Ligarzewski.

Mimo dość późnej pory zabrzanom nie zabrakło sił i motywacji. W obronie grali agresywnie, nie bojąc się mocnych wyjść do rywali. Ale równie intensywnie było w ataku, gdzie z rąk Racotei i Morkovskiego wyszli na prowadzenie 5:2. Świetnie też spisywał się Kacper Ligarzewski w bramce. Po stronie głogowian wyróżniał się Paweł Paterek, który robił sporo zamieszania na środku boiska i sprawiał coraz większe zagrożenie w ataku.

Rozstrzelał też się Taras Minotskyi, który zaskakiwał rywali rzutami z wydawałoby się nieprzygotowanych pozycji. Gdy tablica zegarowa wskazywała wynik 10:5, trener Witalij Nat poprosił o czas. To było wyjątkowych 60 sekund, bo jego podopieczni zdecydowanie wrócili do gry. Trzema szybkimi akcjami zmniejszyli przewagę zabrzan. Uszczelnili też obronę, bo Trójkolorowym wyjątkowo trudno było odpowiedzieć na coraz śmielszą grę w ataku Chrobrego.

Górnik jednak nie usnął na dobre i zimny oddech w kark rywali z Głogowa na tyle go rozbudził, by wrócić na zabrzański parkiet. Oba zespoły zaczęły wymieniać się ciosami, lecz to goście mieli więcej prostszych okazji do zdobycia punktów z linii 7. metra. Zabrzanie jednak popisywali się doskonałymi akcjami, m.in wyjątkową zbiórką zdawało się nieco porzuconej piłki, którą na bramkę przekuł Dmytro Artemenko.

To dało solidny impuls Górnikom. I choć zagrać musieli nawet w podwójnym osłabieniu, charakteru nie zabrakło również Jakubowi Szyszce, wykańczającemu również tę okazję. Doskonale spisywał się dalej Kacper Ligarzewski w bramce, ale nie ustawał w tym także Rafał Stachera. Bramkarz Chrobrego dawał kolejne impulsy gościom, utrzymując ich na powierzchni, gdy trójkolorowa nawała rosła. Bramki zdobył jeszcze Orpik i Adamski, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 19:16. 

Wynik drugiej połowy otworzył Dmytro Artemenko. Wynik zdawał się być nieco surrealistyczny, biorąc pod uwagę, że oba zespoły czekało jeszcze 30 minut gry. Ale do tej pory byliśmy świadkami ostrego strzelania i wszystko zapowiadało, że będzie tak też w drugiej odsłonie gry.

Trójkolorowi nadal grali bardzo dynamicznie, prędko znajdując się pod bramką rywali. Goście jednak byli równie dynamiczni w defensywie. Prędkość często wiązała się też z agresją, jak np. brutalny faul Orpika na Działakiewiczu, w którym ten drugi praktycznie wygiął rękę w nienaturalną stronę. Akcja skończyła się na szczęście niegroźnym urazem, ale i bramką Szymona oraz dwuminutowym wykluczeniem u rywali.

Trójkolorowi jednak jeszcze bardziej przyspieszyli i grali jak natchnieni. U głogowian dostrzec można było coraz większy chaos. Piękną ilustracją tego była wrzutka Komarzewskiego, którą w locie złapał Racotea i przekuł to na kolejne trafienie. Zabrzanie prowadzili już sześcioma bramkami, co było na równi zasługą superskutecznych zawodników, ale i śmiałych interwencji Ligarzewskiego, odbijającego nawet “setki” głogowian.

Remedium na utrzymującą się przewagę zabrzan miała być zmiana filozofii gry w obronie. Chrobry grał w defensywie jeszcze wyżej, czasem wychodząc wręcz na połowę Górnika. Zabrzanie jednak dawali radę się przedzierać i przez te zasłony, a nawet gdy nie trafiali do bramki, to dawało im to okazje do kolejnych karnych. Te na bramki przekuwał w końcówce Taras Minotskyi. Fantastyczna atmosfera w hali i cudownie ożywiony zespół dał Trójkolorowym zasłużone zwycięstwo 37:30! MVP spotkania został Kacper Ligarzewski, który bronił w meczu z 32 procentową skutecznością. 

Górnik Zabrze – Chrobry Głogów 37:30 (19:16)

Górnik: Ligarzewski, Wyszomirski – Szyszko 2, Pinda, Racotea 7, Morkovsky 5, Krępa 1, Artemenko 4,  Krawczyk 2, Ivanović, Działakiewicz 6, Minotskyi 8, Komarzewski 1, Wąsowski 1.

Chrobry: Stachera, Dereviankin – Grabowski 3, Strelnikov, Kosznik 7, Orpik 1, Jamioł 1, Dadej 4, Adamski 2, Matuszak, Styrcz 3, Mosiołek 3, Paterek 4, Hajnos, Skiba 2.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: