Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 23 marca 2025

Górnik z szóstą wygraną z rzędu!

Wydawało się, że to będzie pewne i wyraźne zwycięstwo Górnika. Ponownie okazało się jednak, że w piłce ręcznej nawet siedem bramek nie stanowi bezpiecznej granicy. W końcówce meczu kwidzynianie rzucili się do szaleńczego ataku i byli o krok od doprowadzenia do remisu.

Początek meczu należał do zespołu gości, bo choć pierwszego gola w tym meczu zdobył Igor Malczak, to rywale odpowiedzieli trzema trafieniami z rzędu. Kwidzynianie starali się szybko odrobić straty, jednak nie mogli doprowadzić do wyrównania. Mogło tak stać się przy stanie 5:4 dla zabrzan, jednak piłka po wkrętce Macieja Pilitowskiego trafiła jedynie w słupek. Chwilę później goście ponownie odskoczyli czerwono-czarnym, a po trafieniach Piotra Krępy i Jakuba Szyszki prowadzili już 7:4.

W 17. minucie, po tym jak Jakub Szyszko podwyższył prowadzenie zabrzan do stanu 10:6, trener kwidzynian poprosił o czas dla swojego zespołu. Niewiele to jednak pomogło, bo goście cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę nad Energą MMTS. Co więcej w 28. minucie gry, po serii trzech trafień z rzędu, prowadzenie gości wzrosło do aż sześciu trafień – 14:8.

Gospodarzom udało się nieco zmniejszyć istniejącą różnicę dopiero w ostatniej minucie pierwszej części gry. Dodatkowo w 30. minucie zabrzanie stracili Nikolę Ivanovicia, który sfaulował rozpędzonego Leona Łazarczyka, który decyzja sędziów ukarany został za to przewinienie czerwoną kartką. Rzut karny po przewinieniu rozgrywającego Górnika wykorzystał Patryk Grzenkowicz, jednak pierwszą odsłonę tego meczu kwidzynianie kończyli przegrywając 12:16.

Po przerwie przewaga zabrzan ponownie wzrosła. W 38. minucie, goście prowadzili już 21:15, a dwie minuty później 23:16. Kwidzynianie wrócili jednak do gry, a od 45. minuty rzucili pięć bramek przy zaledwie dwóch trafieniach rywali. Momentalnie wysoka przewaga Górnika zmalała więc do trzech bramek. Kwidzynianie dostrzegli szansę na wywalczenie punktów w tym spotkaniu, jednak goście nie pozwalali miejscowym na nic więcej.

Na cztery minuty przed końcem meczu podopieczni trenera Arkadiusza Miszki prowadzili w Kwidzynie 31:27, jednak kolejne trafienia gospodarzy podniosły emocje kibiców zgromadzonych w kwidzyńskiej hali. Do remisu gospodarzom nie udało się już doprowadzić, a gol Pawła Krawczyka w ostatnich sekundach meczu przypieczętował zwycięstwo gości.  

Energa MMTS Kwidzyn – Górnik Zabrze 30:32 (12:16)

Energa MMTS: Zakreta, Matlęga – Grzenkowicz 1, Łazarczyk 2, Bekisz 2, Welcz 1, Potoczny 2, Pilitowski M. 3, Landzwojczak 5, Pilitowski K. 8, Chałupka, Jankowski, Lewczyk, Czarnecki 3.

Górnik: Ligarzewski, Wyszomirski – Szyszko 4, Racotea 1, Morkovsky 6, Krępa 3, Artemenko 3, Krawczyk 2, Ivanović 2, Bogacz, Działakiewicz 3, Minotskyi 8, Komarzewski, Wąsowski.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: