Corotop Gwardia Opole zmierzyła się w Stegu Arenie z niepokonanym dotąd KGHM Chrobrym Głogów w ramach 5. serii LOTTO Superligi. Gospodarze długo prowadzili wyrównaną walkę, jednak w drugiej połowie goście zdołali wypracować przewagę i utrzymać ją do końcowej syreny. Spotkanie zakończyło się wynikiem 37:32 dla Chrobrego, który odniósł piąte zwycięstwo w sezonie.

Pierwsza połowa
Pierwsza bramka spotkania, zdobyta po szybkim wznowieniu, należała do KGHM Chrobrego Głogów, który chciał od początku zaznaczyć swoją przewagę i udowodnić, że dotychczasowe wyniki nie były przypadkiem. Przed tym meczem goście mieli na koncie komplet 12 punktów. Następnie trafiali kolejno Paweł Paterek, Maksym Pavlovskyi i Krzysztof Komarzewski.
Gospodarzom trudno było na początku złapać odpowiedni rytm gry, a popełniane błędy ułatwiały rywalom przejmowanie piłki. Seria czterech bramek z rzędu dodatkowo zwiększyła presję na opolanach. Gdy przewaga Chrobrego zaczynała być coraz bardziej niebezpieczna, pierwszą bramkę dla Gwardii w 5. minucie zdobył Dan-Emil Racotea. Na to trafienie szybko odpowiedział Krzysztof Komarzewski, pewnie wykorzystując rzut karny.
Drugą bramkę dla Gwardii, po asyście Oliwiera Kamińskiego, zdobył Mateusz Wojdan. Był to jego pierwszy występ na opolskim parkiecie w tym sezonie. To trafienie dodało gospodarzom pewności siebie. Gwardziści zaczęli zdobywać kolejne bramki, systematycznie odrabiając straty.
Przewaga wypracowana przez zespół z Głogowa stopniowo malała, aż w 13. minucie po rzucie karnym Dmytra Artemenki na tablicy wyników pojawił się remis 7:7. Kolejne minuty stały pod znakiem dobrej gry w obronie oraz skutecznych interwencji bramkarzy, którzy bronili także rzuty karne. Obie drużyny za wszelką cenę chciały uniknąć utraty kontroli nad meczem.
Po wymianie trafień między Bartoszem Kowalczykiem a Kacprem Grabowskim wynik ponownie był remisowy (8:8). W 19. minucie, po golu Oliwiera Kamińskiego, Gwardia po raz pierwszy w tym spotkaniu objęła prowadzenie (10:9).
Na uwagę zasługiwał również debiutujący w barwach Gwardii bramkarz Marek Majer, który rozegrał całą pierwszą połowę. W 20. minucie o czas poprosił trener gospodarzy Bartosz Jurecki. Krótka narada oraz korekty w ustawieniu miały pomóc jego drużynie utrzymać odpowiednie tempo gry.
Dwie minuty później Marek Majer ponownie pokazał wysokie umiejętności, broniąc rzut karny wykonywany przez Kacpra Grabowskiego. Goście nie zamierzali jednak odpuszczać. Odrobili straty i doprowadzili do wyrównania, a w 26. minucie ponownie wyszli na prowadzenie po trafieniu Krzysztofa Komarzewskiego (12:13).
Chrobry utrzymał przewagę do końca pierwszej części meczu. Zawodnicy schodzili do szatni przy wyniku 16:15 dla gości. Taki rezultat dobrze odzwierciedlał wyrównaną walkę oraz wysoką jakość gry obu zespołów.
Druga połowa
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. Nadal oglądaliśmy bardzo wyrównane spotkanie. Drugą połowę od trafienia rozpoczął Kacper Grabowski. Dobrą dyspozycję potwierdzał również Bartosz Kowalczyk, regularnie wpisując się na listę strzelców.
Przez dłuższy czas wynik 19:19 wydawał się nie do przełamania. Emocji nie brakowało także poza boiskiem. Żółtą kartkę otrzymał członek sztabu Chrobrego, Paweł Wita.
Przełom nastąpił w 40. minucie, gdy Chrobry ponownie objął prowadzenie. Chwilę później goście zdobyli kolejną bramkę i prowadzili już 21:19. Po dziesięciu minutach drugiej połowy o czas poprosił trener Gwardii.
W dalszej części meczu gospodarze zostali osłabieni podwójną karą dwóch minut dla Dan-Emila Racotei i Oliwiera Kamińskiego. W tym samym czasie dwuminutową karę otrzymał również Jędrzej Zieniewicz. Sytuacja ta pozwoliła Chrobremu zbudować trzybramkową przewagę.
Na kwadrans przed końcem meczu tablica wyników wskazywała 26:24 dla gości. W 48. minucie, podczas podwójnego osłabienia Chrobrego, trener głogowian poprosił o czas, aby przekazać zespołowi wskazówki dotyczące gry w defensywie.
Mimo gry w osłabieniu drużyna z Głogowa powiększyła przewagę. Po trafieniu Pawła Paterka prowadziła już 28:24. Gdy różnica wzrosła do pięciu bramek, na dziewięć minut przed końcem Bartosz Jurecki ponownie wykorzystał przerwę na żądanie.
Pierwsza akcja po wznowieniu zakończyła się efektownie wykonanym technicznym rzutem karnym Mateusza Wojdana. Mimo tego oraz kolejnych zmian dokonywanych przez szkoleniowca Gwardii, strata do rywali pozostawała znacząca.
W odrabianiu strat gospodarzom pomagał Dawid Balcerek, który prezentował się bardzo dobrze między słupkami. Na cztery minuty przed końcową syreną wynik brzmiał 33:29.
Końcówka należała jednak do KGHM Chrobrego Głogów. Goście kontrolowali przebieg wydarzeń i nie pozwolili opolanom wrócić do meczu. Ostatnią bramkę zdobył Jan Stolarski, ustalając wynik spotkania na 37:32.
Dla Chrobrego było to piąte zwycięstwo w piątym meczu sezonu. Corotop Gwardia Opole poniósł natomiast pierwszą domową porażkę w obecnych rozgrywkach.
MVP meczu
Paweł Paterek (KGHM Chrobry Głogów)
Corotop Gwardia Opole
Bramkarze: Dawid Balcerek, Marek Majer
Bramki:
- Bartosz Kowalczyk 8
- Mateusz Wojdan 5
- Dan-Emil Racotea 4
- Dmytro Artemenko 4
- Jakub Luksa 3
- Kelian Janikowski 3
- Oliwier Kamiński 3
- Michał Milewski 2
Pozostali zawodnicy: Bartłomiej Rugała, Daniel Wisiński, Igor Szafryna, Kacper Wilisowski, Kajo Cikatic, Maciej Zarzycki.
KGHM Chrobry Głogów
Bramkarze: Rafał Stachera, Anton Dereviankin
Bramki:
- Paweł Paterek 10
- Krzysztof Komarzewski 7
- Kacper Grabowski 7
- Kamil Mosiołek 4
- Maksym Pavlovskyi 3
- Jakub Orpik 2
- Jan Stolarski 2
- Krzysztof Żyszkiewicz 2
Pozostali zawodnicy: Bartosz Skiba, Jakub Adamski, Jędrzej Zieniewicz, Maxym Strelnikov, Mikołaj Piotrowski, Wojciech Styrcz.







