Dzisiejszy mecz pomiędzy Gwardią, a Wybrzeżem pozostawia spory niedosyt gospodarzom. Walka toczyła się do samego końca ostatecznie PGE Wybrzeże Gdańska wygrało 34:36, a MVP spotkania został Mateusz Zembrzycki bramkarz gości.
1 połowa
Mecz otworzył trafnym rzutem karnym Mikołaj Czapliński, ale odrazu odpowiedział mu Mykola Protsiuk. W 4. minucie ponownie Mikołaj Czapliński zdobył swoją trzecią bramkę w rzutach karnych, a zaraz po tym Tomasz Gębala zdobył 4. bramkę dla Wybrzeża. Niemal odrazu zareagował Kelian Janikowski, ale spotkał się z natychmiastową odpowiedzią Mikołaja Czaplińskiego. Pierwsze siedem minut meczu poskutkowało wynikiem 7:2 dla drużyny Gości. Te wydarzenia popchnęły Trenera Bartosza Jureckiego do poproszenia o czas, po czym kolejno Kelian Janikowski, Oliwier Kamiński oraz Mateusz Wojdan oddali skuteczne rzuty. W ten sposób Gospodarze zdołali szybko zmniejszyć różnicę w wyniku do 7:9. Gwardziści nie nacieszyli się długo nadrabianiem strat, ponieważ Gdańszczanie kontynuowali budowanie przewagi i po rzucie Jakuba Będzikowskiego prowadzili już 12:8. W 17. minucie swoją szansę w rzucie karnym wykorzystał Bartosz Kowalczyk. Następnie kolejną bramkę zdobył Filip Michałowicz, a zaraz po nim Mykola Protsiuk, a ta sytuacja poskutkowała również karą 2-minutową dla Nejca Zmavc. Po skutecznej obronie Dawida Balcerka, Mikołaj Czapliński oddał trafny rzut, ale odrazu spotkał się z odpowiedzią Bartłomieja Rugały. W 24. minucie po zdobyciu bramki przez Oliwiera Kamińskiego Wiktor Tomczak został ukarany karą 2-minutową. Chwilę później ponownie Oliwier Kamiński oddał celny rzut, ale tym razem spotkał się z odpowiedzią Tomasza Gębali. 3 minuty przed końcem pierwszej połowy bramkę zdobył Kelian Janikowski, po którym Mateusz Wojdan oddał trafnym rzut z kontry. Kolejne trafienie należało do Ionut Stanescu, ale wtedy zareagował kapitan Gwardii Michał Milewski, a po nim ponownie Mateusz Wojdan z rzutem z kontry. Jeszcze przed przerwą Dawid Balcerek zjawiskowo obronił rzut karny Mikołaja Czaplińskiego, ale ostatni rzut pierwszej połowy należał do Ionut Stanescu – zawodnika Wybrzeża, które prowadziło do przerwy 21:17.
2 połowa
Po przerwie Gwardziści ruszyli do odrabiania strat. Z pierwszym trafnym rzutem wyszedł Mykola Protsiuk, a następnie Dawid Balcerek po raz kolejny zaprezentował się pomiędzy słupkami powstrzymując rzut Tomasza Gębali. Kolejne dwie bramki zdobył Bartłomiej Rugała zmniejszając różnicę w wyniku do jednego trafienia (20:21). W 35. minucie Mikołaj Czapliński odpowiedział przeciwnikom zdobywając bramkę dla drużyny z Gdańska, ale Kelian Janikowski pośpiesznie ruszył z odpowiedzią. Następne dwie bramki zdobyte przez Tomasza Gębale oraz Filipa Michałowicz ponownie należały do drużyny Gości. Bartosz Kowalczyk pokonał bramkarza w rzucie karnym zdobywając bramkę, a zaraz po tym Kacper Aksamit skutecznie oddał 23. rzut dla drużyny. Po tym, jak bramkarz Mateusz Zembrzycki obronił rzut z kontry Mateusza Wojdana, z kolejnym rzutem pokazał się Mikołaj Czapliński, a poprawił po nim bramką z kontry Damian Domagała. Po tych zdarzeniach Trener Bartosz Jurecki poprosił o czas, po którym Filip Michałowicz oddał skuteczny rzut oddalając się od przeciwnika na 4. trafienia różnicy (27:23). Następna bramka należała do Jakuba Luksy, po której Filip Wrzesiński został ukarany karą 2-minutową. W 48. minucie Kelian Janikowski oddał kolejny skuteczny rzut, a tablica pokazywała wynik 27:30. Następna bramka należała do Bartosza Kowalczyka, ale nie musiał długo czekać na odpowiedź Damiana Domagały. Karą 2-minutową został ukarany Mikołaj Czapliński, a kolejno Bartosz Kowalczyk ponownie oddał celny rzut, na który odpowiedział Mikołaj Rodak. W 52. minucie Nejc Zmavc został ukarany czerwoną kartką po sfaulowaniu Oliwiera Kamińskiego, a następnie Bartosz Kowalczyk zdobył 30. trafienie dla Gwardii, a z odpowiedzią przyszedł Jakub Będzikowski. Po skutecznym rzucie Keliana Janikowskiego Trener Gości poprosił o czas, po którym Damian Domagała zdobył bramkę. Kelian Janikowski dogonił przeciwnika na różnicę dwóch trafień (32:34). Ostatnie minuty – podobnie jak całe spotkanie, które zakończyło się z wynikiem 34:36 – to były ogromne emocje.


















