Pierwszy mecz sezonu 2026/2027 przyniósł na GUMedzie emocje do ostatnich sekund. PGE Wybrzeże Gdańsk długo toczyło wyrównaną walkę z Zepter KPR Legionowo, jednak o losach spotkania zdecydowała zacięta końcówka. Ostatecznie komplet punktów trafił do gości, którzy zwyciężyli 34:33.

Początek spotkania należał do gospodarzy. Pierwszą bramkę nowego sezonu dla Wybrzeża zdobył Tomasz Gębala, a po niespełna trzech minutach podopieczni Patryka Rombla prowadzili już 4:1. Gdańszczanie dobrze weszli w mecz i w pierwszych minutach utrzymywali kilkubramkową przewagę. Z czasem do głosu zaczęli jednak dochodzić goście. Legionowianie skutecznie wykorzystywali współpracę z obrotowym Dmytro Ilczenką, a z linii siódmego metra nie mylił się Filip Fąfara. W 13. minucie przewaga Wybrzeża stopniała do jednej bramki, chwilę później na tablicy pojawił się remis 8:8, a następnie Zepter KPR po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie – 10:9.
Od tego momentu żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi. Wybrzeże musiało odrabiać niewielkie straty, a ważne bramki, między innymi z rzutów karnych, zdobywał Mikołaj Czapliński. W 24. minucie gospodarze stanęli przed szansą na odzyskanie prowadzenia, ale kontratak Filipa Michałowicza zatrzymał Zurabi Tsintadze. Pierwsza część spotkania zakończyła się remisem 17:17. W ostatniej akcji piłkę w bramce umieścił jeszcze Wiktor Tomczak, jednak rzut został oddany już po sygnale kończącym pierwsze 30 minut i trafienie nie mogło zostać uznane.
Po zmianie stron między słupkami Wybrzeża pojawił się Mateusz Zembrzycki i szybko zaznaczył swoją obecność w nietypowy dla bramkarza sposób. Po skutecznej interwencji wykorzystał pustą bramkę rywali i rzutem przez całe boisko dał gdańszczanom prowadzenie 19:18. Kilka minut później gospodarze ponownie zbudowali trzybramkową przewagę. Najpierw kontratak wykończył Tomasz Gębala, a następnie do bramki trafił debiutujący w oficjalnym spotkaniu w barwach Wybrzeża Lukas Morkovský. W 36. minucie było 23:20.
Legionowianie szybko odpowiedzieli. Trzy kolejne trafienia sprawiły, że już w 39. minucie ponownie mieliśmy remis. Od tego momentu trwała wymiana bramka za bramkę, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Na dziesięć minut przed końcem po dziewiątym trafieniu Czaplińskiego Wybrzeże prowadziło 29:28, jednak kolejne akcje pozwoliły gościom odwrócić wynik. Końcówka przyniosła jeszcze więcej emocji. Przy remisie 31:31 Legionowianie zdobyli trzy bramki i na nieco ponad dwie minuty przed końcem prowadzili 34:31. Wybrzeże nie złożyło broni. Trafienia Lukasa Morkovský’ego i Filipa Michałowicza pozwoliły zmniejszyć stratę do jednej bramki.
Na 45 sekund przed końcową syreną, przy wyniku 33:34, o czas poprosił trener Zepter KPR Tomasz Strząbała. Po wznowieniu gry piłka pozostała już w rękach gości do końca spotkania. Tym samym pierwsze ligowe punkty w sezonie 2026/2027 pojechały do Legionowa.
PGE Wybrzeże Gdańsk – Zepter KPR Legionowo 33:34 (17:17)
PGE Wybrzeże: Poźniak, Zembrzycki – Czapliński 9, Morkovsky 7, Michałowicz 5, Gębala 5, Stępień 4, Zmavc 1, Thorvaldsson 1 oraz Pepliński, Czertowicz, Tomczak, Walczak.
Karne: 5/5.
Kary: 8 min.
Zepter KPR: Tsintsadze, Liljestrand – Ilczenko 6, Fąfara 6, Matuszak 6, Pinda 5, Słupski 5, Wołowiec 2, Ciok 1, Drozdalski 1, Petryczenko 1, Wiaderny 1, Jagielski, Stawicki, Antolak.
Karne: 6/6.
Kary: 10 min.


