Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 16 stycznia 2026

Mistrzostwa Europy czas zacząć! Węgry pierwszym rywalem Polaków

Reprezentacja Polski rozpoczyna udział w Mistrzostwach Europy 2026! Inauguracyjnym rywalem Biało-Czerwonych będą Węgrzy, którzy od lat marzą o awansie do strefy medalowej wielkiego turnieju. Początek meczu dziś o godz. 20.30.

Inauguracyjny mecz turnieju z historycznie zaprzyjaźnionymi Węgrami to starcie z ekipą, która w ostatnich latach przed startem każdej dużej imprezy określana jest mianem głównego pretendenta do roli tzw. „czarnego konia”. Ambicje Madziarów stale sięgają nawet strefy medalowej, ale ostatnim razem reprezentacja Węgier awansowała do półfinału podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku w Londynie, kończąc je na 4. miejscu.

Historia ostatnich dużych turniejów w wykonaniu drużyny znad Balatonu to pewna sinusoida: rozczarowujące EHF EURO 2022 rozgrywane u siebie (15. miejsce), a następnie przegrana o włos walka do samego końca o miejsce w półfinale EHF EURO 2024 (5. lokata). Jeśli dodać do tego dwa ósme miejsca podczas mistrzostw świata 2023 i 2025, widać wyraźnie, że Węgrzy poważnie aspirują do grona ścisłej czołówki.

Zespół zdecydowanie rozwinął się od momentu objęcia funkcji selekcjonera przez Chemę Rodrígueza. Były wybitny rozgrywający z długoletnią przygodą w węgierskim potentacie z Veszprem objął kadrę w 2022 roku. Jego drużyna obecnie stanowi interesujące połączenie młodości z doświadczeniem.

Młodzi zawodnicy, tacy jak skrzydłowy Bence Imre (THW Kiel), bramkarz Kristóf Palasics (MT Melsungen) czy rozgrywający Gergo Fazekas i Zoran Ilić (obaj ORLEN Wisła Płock), zdążyli już ograć się w bardzo mocnych klubach i zdobyć doświadczenie w Bundeslidze, Lidze Mistrzów lub Lidze Europejskiej. W połączeniu z doświadczonymi liderami zespołu, takimi jak kolejny przedstawiciel Nafciarzy Zoltan Szita, Adrián Sipos z MT Melsungen czy Patrik Ligetvari z One Veszprem, węgierska kadra wydaje się gotowa, by wreszcie zrobić kolejny krok i awansować do decydującego weekendu turnieju.

Wśród wymienionych nie ma jednego z najlepszych obrotowych świata, Bence Bánhidiego z OTP-Bank Picku Szeged. To nie przypadek. W środę Węgierska Federacja Piłki Ręcznej poinformowała bowiem, że ze względu na kontuzję Banhidi nie weźmie udziału w turnieju. To bardzo duże osłabienie dla ekipy trenera Chemy Rodrigueza.

Niemniej jednak, w ramach meczów przygotowawczych do mistrzostw, Węgry rozegrały dwa spotkania z Rumunią, zakończone zwycięstwami 33:23 oraz 40:34. W pierwszym meczu sześć bramek zdobył inny obrotowy, Miklos Rosta.

Węgrzy to jeden z rywali, z którymi reprezentacja Polski rywalizowała najczęściej na międzynarodowej arenie. Do tej pory obie drużyny zmierzyły się aż 76 razy, z czego 29 zwycięstw odnieśli Biało-Czerwoni, 11 razy padł remis, a 36-krotnie triumfowali Madziarzy.

Ostatnie starcia odbyły się jednak dość dawno, bo w listopadzie 2023 roku. W ramach towarzyskiego dwumeczu na Węgrzech gospodarze triumfowali dwa razy – 31:27 i 36:26. W pierwszym spotkaniu po siedem razy trafili dla nas Michał Daszek i Ariel Pietrasik, a dzień później po pięć razy bramki rzucali Maciej Gębala i ponownie Michał Daszek. Wyniki te najlepiej pokazują jednak, że pierwszy mecz EHF EURO 2026 będzie dla naszej kadry bardzo wymagającym zadaniem.

Jeśli chodzi o skład reprezentacji Polski, warto zwrócić uwagę, że w piątek, po niemal trzech latach przerwy, w oficjalnym meczu kadry ponownie wystąpi Tomasz Gębala. Już teraz wiemy, że na parkiecie nie pojawi się za to Dawid Dawydzik, który wciąż pauzuje za czerwoną kartkę otrzymaną w meczu el. ME 2026 z Izraelem. Dwie bramki od osiągnięcia granicy 400 trafień w narodowych barwach jest natomiast Michał Daszek. Łącznie, trener Gonzalez ma do dyspozycji 18 graczy (LISTA).

Początek meczu Polska – Węgry już dziś o godz. 20:30.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: