Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 14 września 2026

Ogromna wola walki Handball Stali. Brązowi medaliści mieli trudności w Mielcu

To był mecz pełen walki i emocji. Handball Stal Mielec mimo sporej ilości kontuzjowanych zawodników potrafiła przez większość meczu postawić się PGE Wybrzeżu Gdańsk. Choć brązowi medaliści poprzedniego sezonu ostatecznie wygrali, to podopieczni trenera Roberta Lisa postawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

Przed meczem wydawało się, że zdecydowanym faworytem jest PGE Wybrzeże Gdańsk. Tym bardziej, że mielczanie mieli ostatnio sporo problemów z kontuzjami. Dodatkowo na mecz z Gdańskiem wypadł rozgrywający Rotem Segal.

Zresztą przed meczem trener Robert Lis również zwracał uwagę na plagę kontuzji w jego zespole. –  Musimy się koncertować przede wszystkim na sobie, leczyć te urazy, żeby zawodnicy byli w optymalnej formie i żebyśmy mogli normalnie trenować, normalnie grać. Wtedy o wynik będę spokojny – podkreślał szkoleniowiec Handball Stali Mielec.

Początek meczu był jednak bardzo dobry w wykonaniu jego podopiecznych. To Handball Stal Mielec prowadziła grę, potrafiła wyjść na prowadzenie i długimi minutami je całkowicie utrzymywać.Sporo osób na pewno musiało przecierać oczy ze zdumienia, gdy w 11. minucie meczu na 6:2 dla gospodarzy trafił Mikołaj Kotliński. To oczywiście piłka ręczna i wiadomo było, że w tym meczu może jeszcze naprawdę wiele się wydarzyć, ale takie prowadzenie ubiegłorocznego beniaminka z brązowym medalistą musiało robić wrażenie.

PGE Wybrzeże Gdańsk rozkręcało się bowiem bardzo powoli. Podopieczni byłego trenera reprezentacji Polski – Patryka Rombla – tak naprawdę dopiero pod koniec pierwszej połowy złapali kontakt. Niemal równo z syreną zapraszającą oba zespoły na przerwę trafił Wiktor Tomczak i było 13:13.Początek drugiej połowy to jednak dalej wyrównana gra. W 40.minucie mieliśmy remis po 18, później nastąpiła chwila strzeleckiej niemocy z obu stron, aż w końcu w 45.minucie po bramce Jakub Sikory zrobiło się 19:18 dla Handball Stali Mielec.

Wszystko tak naprawdę zmieniło się w ostatnich dziesięciu minutach. Jeszcze w 51.minucie po bramce Arkadiusza Ossowskiego to mielczanie prowadzili jedną bramkę. Później jednak goście wrzucili wyższy bieg i w bardzo krótkim czasie zbudowali sobie kilka bramek przewagi.W 58.minucie, gdy trafił do siatki Thorvaldsson było już 22:28 i końcowy rezultat był tak naprawdę znany. Mielczanie w końcówce trafili jeszcze dwa razy za sprawą Arkadiusza Ossowskiego i Krystiana Witkowskiego, ale to było za mało.Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 24:28 dla PGE Wybrzeża Gdańsk. Mielczanie, mimo ogromnej woli walki, musieli przełknąć gorycz porażki.

Handball Stal Mielec – PGE Wybrzeże Gdańsk 24:28 (13:13)Stal Mielec: Witkowski 1, Kozina – Mrozowicz, Porębski, Kotliński 3, Tokarz 3, Wołyncew, Przybylski 6, Kraouski, Stefani 2, Sikora 2, Głuszczenko, Cacak 3, Ossowski 4. Trener Robert Lis.Kary: 14 min.

PGE Wybrzeże Gdańsk: Zembrzycki, Poźniak – Walczak 1, Stępień, Siekiera, Morkovsky 3, Czertowicz 2, Tomczak 3, Rodak, Zmavc 2, Pepliński 3, Thorvaldsson 1, Będzikowski 2, Czapliński 6, Gębala, Michałowicz 5. Trener Patryk Rombel.Kary: 18 min. Czerwona kartka: Patryk Walczak.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: