Sześciu zawodników wróci do składu Industrii Kielce na sobotni mecz w ORLEN Superlidze przeciwko Enerdze Bank PBS MMTS Kwidzyn. – Będziemy chcieli każdą piłkę grać do przodu, chcemy grać szybko – zapowiada drugi trener żółto-biało-niebieskich Krzysztof Lijewski. Początek tego spotkania jutro o godz. 16:00. Transmisja w Emocje TV.

Trzeci tegoroczny mecz dla Industrii Kielce znów odbędzie się na wyjeździe. I to dość daleko, bo żółto-biało-niebieskich czeka około 400-kilometrowa podróż do Kwidzyna. Tamtejszy Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn zajmuje obecnie 7. miejsce w tabeli ORLEN Superligi, na koncie ma 23 punkty zdobyte w 18 meczach. Zespół prowadzony przez trenera Bartłomieja Jaszkę ma ambicję, by po 26. kolejce znaleźć się przynajmniej na jednym miejscu wyżej, aby uniknąć w ćwierćfinale najgroźniejszych rywali.
Kwidzynie w czwartek rozegrali mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Faworytem nie byli i ulegli rywalom z tego samego regionu 32:36. W zasadzie od początku spotkania gdańszczanie wyszli na prowadzenie, po kwadransie prowadzili 14:6, ale wypuścili kontrolę nad meczem i do przerwy wygrywali tylko jedną bramką – 20:19. W drugiej odsłonie pokazali już swoją wyższość, ale musieli przetrwać pierwsze 10 minut, kiedy ekipa z Kwidzyna dzielnie walczyła.
– Po piętach w tabeli depczą kwidzynianom zespoły z Legionowa i Mielca, więc muszą być uważni. Grając z nami faworytami nie będą, ale to nie zwalnia ich z realizacji ich planu. To mocny fizycznie zespół z Ryszardem Landzwojczakiem, braćmi Pilitowskimi, dobrym Łukaszem Zakretą w bramce. My natomiast lekcję odrobimy i patrzymy na siebie. Od samego początku będziemy chcieli narzucić szybkie tempo i styl gry. Każdą piłkę chcemy “pchać” do przodu, czy to będzie kontra od bramkarza, czy szybkie wznowienie, czy kontratak w drugie, trzecie tempo – mówi przed sobotnim starciem trener Krzysztof Lijewski.
Do Kwidzyna Industria Kielce pojedzie już w praktycznie najmocniejszym zestawieniu. Do gry wrócą Dylan Nahi, Benoit Kounkoud, Klemen Ferlin, Aleks Vlah i bracia Dujshebaevowie. Praktycznie, bo do pełni zdrowia nie wrócił jeszcze Piotr Jędraszczyk, który naciągnął mięsień dwugłowy.
– Rozgrywający trenuje indywidualnie pod nadzorem fizjoterapuetów. Czekamy cierpliwie aż będzie w pełni gotowy do gry, bo wiemy ile może wnieść do gry naszego zespołu – dodaje trener Lijewski.
Początek spotkania w Kwidzynie już jutro o godz. 16:00. Transmisja w Emocje.TV.




