Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 13 stycznia 2024

Rachunki do wyrównania. Polacy zagrają ze Słowenią

W drugim meczu fazy grupowej Mistrzostw Europy 2024 reprezentacja Polski mężczyzn zmierzy się ze Słowenią. Biało-Czerwoni deklarują, że w sobotnim spotkaniu (godz. 18.00) będą chcieli zrewanżować się rywalom za dotkliwą porażkę poniesioną dwanaście miesięcy temu. Jeśli Polacy chcą zachować szanse na awans do fazy zasadniczej EHF EURO 2024, ich plan musi się powieść.

Niemal dokładnie rok temu, 14 stycznia 2023 roku, w katowickim Spodku czekał nas drugi mecz fazy grupowej Mistrzostw Świata 2023 rozgrywanych w Polsce i Szwecji. Biało-Czerwoni mieli zmierzyć się w nim ze Słoweńcami, a wynik meczu miał zdeterminować szanse Polaków na walkę o awans do ćwierćfinału. Polskie nadzieje prysły już po pierwszej połowie, kiedy rywale prowadzili wynikiem 17:11. Ostatecznie Słoweńcy zwyciężyli 32:23.

Po dwunastu miesiącach historia zatoczy koło. W sobotę Biało-Czerwoni ponownie zmierzą się ze Słowenią, tym razem w ramach turnieju EHF EURO 2024, ale stawka spotkania ponownie będzie bardzo wysoka – tylko zwycięstwo pozwoli Polakom utrzymać szanse na awans do fazy zasadniczej niemieckiej imprezy.

“Mamy z nimi rachunki do wyrównania” – mówi przed meczem Kamil Syprzak. I zapewnia – “Wciąż jest to rywal w naszym zasięgu”.

“Mamy w tym spotkaniu coś do udowodnienia. Chcemy pokazać, że tamten mecz był tylko wypadkiem przy pracy” – dodaje Bartłomiej Bis.

Polacy w sobotę będą stać pod ścianą za sprawą wyników pierwszej kolejki gier. W czwartek, na inaugurację zmagań, reprezentacja Polski przegrała z Norwegią 21:32, podczas gdy Słoweńcy pokonali Wyspy Owcze 32:29. Zwycięstwo naszych najbliższych rywali rodziło się jednak w bólach. Do przerwy ambitni Farerzy dotrzymywali kroku wyżej notowanym Słoweńcom (13:13).

O triumfie drużyny pod wodzą doskonale znanego polskim kibicom selekcjonera Urosa Zormana – mającego na swoim koncie występy oraz pracę w klubie Industria Kielce w latach 2011-2020 – zadecydowała znakomita forma środkowych rozgrywających. Osiem bramek zdobył Aleks Vlah, siedem goli dołożył występujący na co dzień w barwach Orlen Wisły Płock Miha Zarabec.

Znajomych twarzy w słoweńskich barwach jest jeszcze więcej. Kolejnym środkowym rozgrywającym w talii selekcjonera Zormana jest Dean Bombac, także z przeszłością w klubie z Kielc. Z powodu kontuzji w Niemczech nie wystąpi jednak następny eks-kielczanin, czyli Blaz Janc. Z powodu urazów wykluczeni z gry są także Domen Makuc i Stefan Zabic.

“Można się śmiać, że to nacja środkowych rozgrywających. Bardzo dobrze czują piłkę. Praktycznie nie używają siły, ale radzą sobie sprytem” – charakteryzuje Słoweńców Maciej Gębala.

Sobotnie starcie będzie osiemnastą odsłoną polsko-słoweńskiej rywalizacji w historii. Do tej pory bilans nieznacznie sprzyja rywalom, dla których udział w EHF EURO 2024 to 14. występ w czempionacie Starego Kontynentu na szesnaście możliwych: sześć razy zwyciężyli Polacy, raz padł remis, dziesięciokrotnie zwyciężyli Słoweńcy.

Reprezentacja Słowenii w trakcie ME 2024 chce nawiązać do sukcesów sprzed lat i zrehabilitować się za nieudaną imprezę sprzed dwóch lat, kiedy na słowacko-węgierskich parkietach zajęła dopiero 16. miejsce. Wcześniej Słoweńcy potrafili zostać wicemistrzami Europy (w 2004 roku) czy dojść do półfinału (w 2020 roku).

Mecz Polska – Słowenia odbędzie się w sobotę 13 stycznia o godz. 18.00

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: